Księga gości
Co to było za wesele... Jesteśmy zachwyceni! Choć minęło od niego już kilka dni, to nasze stopy nadal rwą się do tańca, w uszach ciągle brzmi "Congratulations". Bartek nuci pod nosem "Hey baby", a mój tata (dodam, że sceptyczny wobec pomysłu wodzirej plus DJ) podśpiewuje "Gangnam Style". To chyba mówi samo za siebie!
Wszyscy goście wychodzący z imprezy gratulowali nam nie tylko przejścia ze stanu panieńskiego/kawalerskiego w małżeński, ale przede wszystkim tego, że to TY prowadziłeś nasze wesele. Nic dziwnego - już od pierwszego spotkania wiedzieliśmy, że warto Ci zaufać. Miłosz - kopalnia pomysłów, wulkan energii, nasz wodzirej!
Dziękujemy, że byłeś z nami tego dnia 😀
