Księga gości
To była nietypowa impreza: bal ósmoklasistów w szkole katolickiej.
W poprzednim roku pomimo rozmaitych wysiłków parkiet świecił pustkami. Dzieciaki, przepraszam, młodzież, na słowo "Wodzirej" reagowała alergicznie. Niektórzy zastanawiali się czy w ogóle organizować bal.
Zdecydowaliśmy się wybrać odpowiednią osobę do poprowadzenia balu i postawiliśmy na Miłosza.
Miłosz poprowadził nasz bal z ogromną klasą i wyczuciem, umiejętnie dobierając muzykę i zabawy.
Parkiet był pełen młodzieży do samego końca, a kiedy zabrzmiała piosenka "To juz jest koniec..." chcieli bawić się jeszcze.
Miłosz, dziękuję i do zobaczenia. Jeszcze wiele imprez przed nami.
